Komunikacja z psem
- Oliwia Cyperska
- 6 kwi 2022
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 paź 2022
Dlaczego jest ważna? Jak komunikować się z psem? Co robimy źle a jak można to poprawić?
Tego wszystkiego dowiecie się czytając ten wpis.
Niektórzy mogą zastanawiać się, czy w ogóle da się komunikować z naszym psem? Przecież one mają swój język a my swój. Takie osoby na pewno nigdy nie były właścicielami czworonoga.
Nasze pupile, jak najbardziej potrafią zrozumieć nas czy nawet nasze emocje.
Łatwo to zauważyć, przy nauce sztuczek. Gdy mówimy "siad" pies siada, ponieważ zrozumiał co oznacza to słowo. Nauczyliśmy go tego.
Podobnie jest z emocjami. Jeżeli mamy zły dzień i chodzimy podenerwowani nasze pupile często unikają nas.
W codziennym życiu mowa ludzka jest bardzo potrzebna. Używamy jej praktycznie cały czas głównie po to, aby skomunikować się z drugą osobą. Zauważcie, jak trudno dogadać się z innym, gdy nie rozumie on naszego języka. Podobnie jest z psami, ale od nich wymagamy, aby same nauczyły się rozumieć nasz bardzo skomplikowany język.
Zdecydowanie jest to nie sprawiedliwe w stosunku do naszych czworonogów. Musimy wpierw nauczyć je, dopiero potem można od nich wymagać.
Szybko zauważycie, że poprawna komunikacja z psem zmieni Wasze życie na łatwiejsze. W końcu znajdziecie wspólny język, który może nawet uratować życie Waszego czworonoga.
Jakich słów warto uczyć swojego psa? Najprostsze to siad, leżeć, zostań. To są podstawy, które każdy powinien opanować.
Bardziej potrzebne komunikaty to na pewno: pozwolenie zjedzenia posiłku z miski, np. "jedz"; pozwolenie na wyjście z domu, np. "idź";
odesłanie na legowisko, np. "na miejsce";
gdy pies robimy coś niedozwolonego, np."fuj";
pies wskakuje na kanapę, choć tego nie chcemy, np. "'zejdź";
pies na wyjść z jakiegoś pomieszczenia, np. "wyjdź".
Jest tego o wiele, wiele więcej. Wypisałam tylko niektóre przykłady sytuacji + jakie słowo można użyć, aby nauczyć psa, co ono oznacza.
Ważne, aby takie hasło było krótkie i szybkie (jedno lub dwusylabowe).
Taki komunikatów używam bez jakiejkolwiek gestykulacji. Moje psy doskonale wiedzą, co do nich mówię. Jeżeli chce podkreślić dane słowo, np. "fuj" to używam do tego podniesienie mojego tonu głosu. Wiedzą one wtedy, że "teraz nie ma żartów. Zrobiło się poważnie".
Jeżeli zastanawiacie się, czy jest jakiś limit słów, które można nauczyć psa to odpowiadam: NIE MA. Naprawdę. Uczcie swoje psy, jakie słowo co oznacza. Sytuacje w domu, na dworze, w podróży... wszędzie są inne. Zobaczycie, że o wiele łatwiej żyje się z psem, który wie, kiedy ma poczekać, a kiedy mówimy, że może iść pobiegać.
Ponadto to bardzo rozwija umysł naszego psa. Podobnie jest z nami. Im więcej uczymy się, tym stajemy się mądrzejsi.
Dajcie znać, jak Wy komunikujcie się ze swoimi czworonogami.




Komentarze